by Sylwia Korzon

Lubię koty, lato i tteokbokki. Jeśli napiszą kiedyś moją biografię, to będzie więcej.

Neuronowy Las to prywatny projekt, w którym dzielę się przemyśleniami zza kulis studencko-doktoranckich i młodo-dorosłych perypetii, splatając je ze światem popkultury.

  • Transforming Zillenial

    Organizowanie i udział w V Forum Filozofek idealnie splótł się z moją próbą zamknięcia się w szufladzie naukowca, z której to raz wystaje mi kawałek płaszcza, innym razem przytrzasnę boleśnie włosy, a jeszcze innym czubek glana blokuje mi jej domknięcie.

    Obywatelem jestem niebios bezgranicznych,
    Mieszkam w nieskończoności zapadłym powiecie;
    Tysiące we mnie planet błądzi eterycznych.
    Skąd jesteście, umarłe gwiazdy? wy nie wiecie. [1]

    Wsłuchując się w rozmaite historie (nie zawsze kobiece), widzę, że silnego pragnienia doświadczania czy przeżywania nie da się zamknąć w jednej formie czy strukturze. A jeśli komuś się uda, to jeśli nie znajdzie odpowiedniej narracji i sensu, zawsze będzie przeszkadzał rąbek spódnicy. Kryzys ćwierćwiecza jako nowomodne uchwycenie wchodzenia w dorosłość kojarzy mi się z jednowersem Anny Ciarkowskiej Monotematycznie melodramatyczna [2]. W odcinku Imponderabiliów z Martą Kożuchowską [3] pojawia się wątek, który wiąże się z pytaniem – do jakich konfiguracji w systemie chcę teraz przynależeć? Jak wyrwać się z algorytmicznego uniwersum i wciąż mieć poczucie nieosamotnienia? Gdzie znajdę narzędzia do dorosłego życia w poważnym dorosłym świecie, na który społeczeństwo chyba nie było gotowe (choć teorie spiskowe mówią inaczej)? I do tego klocki z dzieciństwa bywają główną ozdobą dorosłego salonu.

    Ukojenie w aprobacie obcych osób, niecodziennym braku disów od wewnętrznego krytyka, zielonym świetle na pasach i niezatłoczonym autobusie, wiadomościach do (nie)odczytania, tekstach piosenek opisujących stan zawieszenia czy wizualizacje wakacji, komentarzach pod kontowersyjną rolką czy przypadkowym instruktarzu na talerz Tiffany. Bo na gotowanie obiadu na kolację i tak zabraknie siły.

    Zejdę na ziemie, jak znowu odlecę to kupie pierścienie i kupie rollie
    Jak dalej polecę to włożę kamienie i włącze z kasety hip-hopy [4]

    I choć w niektóre dni – niekoniecznie szare, choć pochmurne od ciężkości informacji, splątań automatyzmów, racjonalizacji i ścisku w brzuchu – bardziej można odczuwać nieznośną lekkość butów [5], cyfrowe uciechy pozwalają przebiec maraton nie-myśli i wrócić z lekkim poczuciem winy do porzuconych kubków w zlewie, wieczornych zakupów, aby odnaleźć satysfakcję i poczucie sprawczości w małych rzeczach. Poczucie odpowiedzialności za siebie jako dorosłego nastolatka.

    Oglądanie słońca z wiarą w siebie i lepsze jutro, która nie okaże się złudna, a wręcz wygra z prognozami „prawdziwych” dorosłych z przeszłości lub nieprzekonujących new-age’owych mędrców. Szuflada pozostaje otwarta, i wcale nie musi się zamykać. Albo w ogóle być szufladą w jakiejś konstrukcji ze sklejek regulaminów i ich rozbieżnych interpretacji. W jego paragrafy nie wpisuje się liczba godzin na sen, odpoczynek czy naukę robienia najlepszej pizzy ever, nawet jeśli są potrzebne do zachowania porządku w społeczeństwie, bezpieczeństwa na warsztacie czy adminowania serwera na na dsc. Emergentne życie nie zmieści się w jednej strukturze.

    Nie, i chuj. [6]


    [[1] Lange A. Rozmyślania, XXVIII. Wikisource. Dostępne na: https://pl.wikisource.org/wiki/Rozmyślania_(Lange)/całość
    [2] Ciarkowska A. Chłopcy, których kocham. Kraków: Wydawnictwo Otwarte; 2018. s. 83.
    [3] Paciorek K. Nikt nie jest cały czas szczęśliwy. Marta Kożuchowska @o_oezu [odcinek podcastu]. Imponderabilia. YouTube; 2026. Dostępne na: https://www.youtube.com/watch?v=_ABxjzs1xbo
    [4] MIÜ. srebro 30g [utwór muzyczny]. Ü UP?; 2026.
    [5] Pidżama Porno. Ezoteryczny Poznań [utwór muzyczny]. Złodzieje zapalniczek [reedycja]; 2007.
    [6] Mery Spolsky. Nie umiem mówić nie [utwór muzyczny]. Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj; 2021.